16.06.2010 r. klasy 4-6 spędziły miło czas na wycieczce szkolnej do Kozłówki i Lublina. Idealną pogodę zmówiła pani Jakoniuk a wygodny i bezpieczny autokar zapewnił pan Kania. Nad bezpieczeństwem grupy czuwały wychowawczynie: pani Jurkowska, pani Stępniak i pani Kania oraz pan Włodarczyk. O zabytkach i ciekawostkach informowała nas ...
Treść rozszerzona

16.06.2010 r. klasy 4-6 spędziły miło czas na wycieczce szkolnej do Kozłówki i Lublina. Idealną pogodę zmówiła pani Jakoniuk a wygodny i bezpieczny autokar zapewnił pan Kania. Nad bezpieczeństwem grupy czuwały wychowawczynie: pani Jurkowska, pani Stępniak i pani Kania oraz pan Włodarczyk. O zabytkach i ciekawostkach informowała nas pani Czerwiec - przewodnik turystyczny.
Zwiedzanie zaczęliśmy od Kozłówki. Pałac, wnętrza, eksponaty, ogród i powozownia zrobiły na nas spore wrażenie. Następnie przemieściliśmy się do Leonowa, gdzie oglądaliśmy egzotyczne zwierzęta w mini-zoo. Strusie, wielbłąd, świnki, lamy, kozy, osiołki, koniki, żółwie i dinozaury zostały uwiecznione na zdjęciach, a niektórych zwierzątek mogliśmy nawet dotknąć.
Kolejnym przystankiem był Lublin. Udaliśmy się prosto do centrum, aby zwiedzać najważniejszy kościół w naszym regionie- Archikatedrę Lubelską. Chwilę po wyjściu z Archikatedry byliśmy już na Wieży Trynitarskiej, skąd mogliśmy podziwiać panoramę całego Lublina. Po takiej wspinaczce zaburczało nam w brzuchach, więc posililiśmy się w restauracji, do której najczęściej udają się wycieczki szkolne. Odzyskawszy siły powróciliśmy na starówkę, po drodze oglądając Plac Litewski i pomnik Unii Lubelskiej, Ratusz, Bramę Krakowską. Kolejną atrakcją było zejście do podziemi lubelskich i obejrzenie przedstawienia o pożarze miasta z 1719 r. Zwiedzanie starego miasta zakończyliśmy pod Zamkiem. Ostatni punkt wycieczki to spacer po Ogrodzie Botanicznym, który zadziwił nas różnorodnością form flory. Zmęczeni, ale zadowoleni podśpiewywaliśmy w autobusie w podczas drogi powrotnej.
Warto podkreślić, że cała grupa zachowywała się bardzo dobrze w trakcie wycieczki.
Wyjazd udał się w 100%.
P.S. Ukłony w stronę pani Jakoniuk za pomysł i pomoc :)